mee napisał(a):

fantasta z Ciebie. oni nie zawiedli oni nie mogli. dlaczego niektórzy po przegranym meczu zawsze piszą że nie włożyli maksimum wysiłku byli momentami BEZRADNI, a to jest najgorsze co może się przytrafić w rywalizacji sportowej. I tyle.
|
wybacz, ale najlatwiej jest uniknac odpowiedzialnosci tlumaczac sie bezradnoscia. jestesmy Wisla Krakow. mamy piekny stadion, wspanialch kibicow, trenera ktory w przeszlosci przymierzany byl do roli sekekcjonera kadry holandii, dyr. sportowego z PSV, w obronie graja: 3 obecni reprezentanci i jeden byly z ogromnym doswoadczeniek i sukcesami nie tylko na arenie krajowej, ale i miedzynarodowej.
pomoc: Kirm, Malecki, Melikson, Wilk - reprezentanci swoich krajow, Iliev, Soholewski - czy tu cokolwiek trzeba pisac?
Napad: Genkov i Biton - niech mi ktos powie ze nie sa to zawodnicy, ktorzy juz cos w pilce osiagneli?
pozostaje Nunez, Jirsak, Gargula, Bunoza, Dragan i inni. Czy to sa pilkarze za slabi by podjac rowna walke z mistrzem cypru? Pytam sie wiec kogo musimy zatrudnic? kiedy wreszcie bedzie ok?
gadki o zaangazowaniu i maksymalnym wysilku to mamrotanie slepego o kwiatach.
Wisla zagrala zle taktycznie, a pilkarze nie byli odpowiednio gotowi mentalnie na ten pojedynek.
Nie chodzi o denne nasranie na swoja druzyne, ale po co przeklamywac rzeczywistosc i udawac, ze widzielismy cos czego nie bylo.