|
zagralismy beznadziejne spotkanie. brakowalo wszystkiego, nikt nie zasluzyl na pochwale, gdyz wszyscy zaprezentowali sie tragicznie. zarowno trener jak i pilkarze zawiedli. zespol apoelu byl do ogrania, albo chociaz do podjecia rownej walki. wygladalismy przy nich jak zespol pastuchow. trzeba wstac z desek i walczyc dalej, niczym Rocky w walce z Apollo w I czesci. jest motywacja, sa warunki i sa wykonawcy. skonczmy ich usprawiedliwiac. dosyc wciskania ciemnoty.
|