Jestem kibicem Wisły. Oglądam jej mecze tylko w telewizji, ligowe w Canal+ a pucharowe gdzie popadnie. Oglądając mecz z APOEL’em, mimo, że to moja drużyna przegrywała, najbardziej byłem poirytowany słuchając dwójki komentatorów. Wychowałem się i przywykłem do komentatorów, przy meczach ligowych z Canal+ a przy meczach reprezentacji do starego Ciszewskiego i mimo wszystko Szpakowskiego. Ciszewski kiedyś i Szpakowski jeszcze teraz, mimo braków technicznych, komentowali i kibicowali drużynie polskiej do końca. Ekipa Canal+ to od zawsze wzór komentowania piłki ligowej. W większości obiektywnie relacjonują mecz dla kibiców jednej i drugiej drużyny, jak i dla kibiców samej piłki nożnej. Natomiast wczoraj Borek i Kowalczyk nie byli wstanie zapomnieć o swoich osobistych sympatiach i w polskiej telewizji, w meczu drużyny z Polski ciągle słychać było krytyczny komentarz byłego zawodnika i wciąż kibica Legii i APOEL-u. Nie krytykuję go, że jest kibicem Legii (przeczytajcie jego blog na
www.weszlo.com -Legia miała lepszych kibiców, lepszego przeciwnika i lepiej grała niż Wisła), ale, że nie lubi Wisły i nie jest w stanie tego ukryć. Sprawdził się przy meczu Legii ze Spartakiem, ale na meczu Wisły powinien być ktoś, komu Wisła jest choć obojętna. Czeka nas Liga europejska i w Polsacie sześć meczów Wisły przy ciągłej krytyce Kowalczyka i Borka.