Wyświetl pojedynczy post
Sami
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6781
Stary 24.08.2011, 14:43
Ja nie rozumiem jednego... Dlaczego wszyscy Pieerdolą, że Wisła grała wczoraj słabo? "Eksperci" kurva myśleli, że APOEL to ogórki? Jak Wisła miała ich zdaniem wczoraj grać? Pressingiem? Przecież piłkarze padliby po 10min takiej gry. Maaskant mówił, że pogoda była ciężka, ale nie była przyczyną porażki. kurrwa, jak nie, jak tak. Pierwsze 15-20 min - ZAJEBIŚCIE to wyglądało. Mówcie co chcecie, ale to było obrona kontrolowana. Przynajmniej ja to tak nazywam. Wg mnie grę defensywną można podzielić na kontrolowaną-świadomą i niekontrolowaną. Ta pierwsza wynika z założeń taktycznych, świadomego oddania pola rywalowi, dobrego ustawienia. Ta druga to cofnięcie się wymuszone przez przeciwnika, gdzie drużyna zwyczajnie się gubi, nie potrafi wyprowadzić jakiegokolwiek kontrataku, utrzymać się przy piłce oraz oczywiście bez przerwy dopuszcza do zagrożenia bramki. Ten drugi typ defensywy w moim odczuciu nastąpił właśnie po jakichś 20min, a już jego apogeum miało miejsce po straconym golu. Tak jak wspomniałem, po pierwszym kwadransie byłem zachwycony. To właśnie tak miało wyglądać. Pomyślałem: "ten awans będzie bardzo łatwy jeśli utrzymamy taką grę przez cały mecz". Głównym problemem była jednak pogoda. Przecież po około 20min KAŻDY z wiślaków słaniał się na nogach. Piłkarze Wisły NIE MOGLI być równorzędnym rywalem dla Apoelu, gdy byli tak zmęczeni. Wymowny był obrazek gdzieś chyba w okolicach 40min. kiedy większość wiślaków podpierała się rękami, albo poprawiała getry.. ONI NIE MIELI SIŁ. Nie mieli sił po 20min! Każdy kto kiedykolwiek grał w piłkę wie, że gdy jesteś zmęczony to zawsze jesteś spóźniony o ten jeden krok, możesz wykonać jeden sprint z piłką, ale drugi już nie itd. Wisła nie mogła zagrać wczoraj inaczej, NIE MOGŁA. Gdyby spróbowała grać wyżej to wytrzymałaby może z 10-15min, a potem? Ile by się skończyło? 0:4? APOEL potrafił odrobić straty z Belgradu, z Kopenhagi, potrafił u siebie zremisować z Atletico. Widzieliście ich na rozgrzewce jak przyjechali na R22? W porównaniu z Litexem to był KOSMOS. Porównywaliście rozgrzewki Wisły i APOELu? Przy tym co grali sobie goście z Cypru to wiślacy wyglądali niezdarnie. Pomyślałem sobie, że będzie PRZEJEBANE. O ile w meczu z Litexem przez cały mecz kontrolowaliśmy defensywę (tak, tak - kontrolowaliśmy; ile stuprocentowych akcji stworzył sobie Litex? 0? 1?), tak wczoraj już się tego zrobić nie dało. Wczoraj mieliśmy do czynienia z zespołem o wiele bardziej zaawansowanym technicznie niż Litex. Da się jednak z nim wygrać. I udałoby się to, gdyby nie pogoda, gdybyśmy byli w stanie przeciwstawić "cypryjskiej" technice swoją siłę fizyczną. ROZUMIECIE TO? Po naszej stronie była siła fizyczna - nasz jedyny atut, którego NIE BYLIŚMY W STANIE zaprezentować w tych warunkach. W Krakowie się udało, w Nikozji było to NIEMOŻLIWE. Mogliśmy awansować tylko przy ogromnej ilości szczęścia. I tak niewiele zabrakło, kto wie czy gdyby nie zszedł kontuzjowany Jaliens to tej bramki byśmy nie stracili. Wtedy Jovanović zastąpiłby KOMPLETNIE WYCZERPANEGO Lameya, który odpuścił Trickovskiego przy 3 golu.

Aaa, a powie mi ktoś może co robi Małecki po stracie pierwszego gola? Co on tam "sygnalizuje"?!
"Nie dla ligi, nie dla mody, nie dla żadnego szpanu, nigdy nie zaliczaj nas do stada tych baranów..."
Odpowiedz cytując