Sędzia napisał(a):

Mam wrażenie, że nie do końca mówicie tym samym językiem.
Problem tkwi nie w tym, że ktoś podważa Wasze zasługi, bo sam kibicowałem Legii w tamtych eliminacjach (dzisiaj to by nie miało miejsca, ale wówczas byłem nieco młodszy i bardziej naiwny) - do dzisiaj pamiętam jakie bramy Leszek Pisz ładował.
Tyle tylko, że Wy oceniacie nasze porażki z perspektywy tamtego sukcesu (Waszego bądź Widzewa), natomiast to nie do końca jest uczciwe, bo świat piłkarski poszedł do przodu, a my się cofnęliśmy. Może, gdyby LM przez tak długi czas nie była zamknięta przez głupie eliminacje z Barceloną bądź Realem, to by nam tak nie uciekli.
Jeśli nas krytykujecie, oceniacie itd., to róbcie to z perspektywy Waszych obecnych dokonań - weźcie ostatnie kilka lat, a nie już prawie 20.
Taki Lech sam też niczego w el. do LM nie osiągnął - za to ładnie powalczył w LE, i mam nadzieję, że nie będziemy gorsi (choć dla mnie w LE liczą się przede wszystkim punkty, więc możemy grać kichę, byle wszystko wygrać 1:0).
Nasze tegoroczne dokonania, to może zabrzmieć śmiesznie, ale jest prawdziwe - to i tak znacznie większy sukces niż ostatnie "sukcesy" Skorży z Wisłą. Więc jak dla mnie jest spory progres.
|
Nie - ja nie oceniam, nie krytykuję Waszych dokonań w tym roku; post przypominający obecnośc Legii i Widzewa w LM był tylko odpowiedzią na stwierdzenie jednego z forumowiczów, że LM nigdy w Polsce nie było. W tym samym poście (ze 2 strony wcześniej). prosiłem żeby nie pisac, że to była inna LM bo kilkanaście lat temu wszystko było inne - ale mimo to niektórzy nie mogli sobie odpuścic - trudno, rozumiem emocje po wczorajszym meczu i nie mam zamiaru przerzucac się inwektywami, ale pojechac drobną złośliwością - czemu nie

. Normalni i trzeźwo patrzący zrozumieją, inni - ich problem.
I tak, masz racje - fakt, że w ostatnich latach nie mamy się czym pochwalic co do pucharów, aczkolwiek ciągle mam nadzieję, że to się zmieni.