|
Dokładnie słabo mi się czyta że Maskant ze zbawcy stał się jedyną przyczyną porażki.
Ja rozumiem że apetyt rośnie w miarę jedzenia ale przyznajcie jak odpowiedzielibyście rok temu na pytanie:
Czy walka do ostaniach minut o LM z lepszym od Wisły zespołem, faza grupowa LE i mistrzostwo kraju będzie porażką czy sukcesem Maskannta?
Mamy to co mamy bo trener zna bolączki i słabości zespołu i wie jak musi grać, przypomnijcie sobie mecz ze Śląskiem w zeszłym sezonie i powiedzcie jeszcze raz że radosny atak byłby dobrym pomysłem.
Zaletą tej porażki jest to że kilku kosmitów i "mega kibiców" mam nadzieje odpuści sobie Wisłę.
|