rafkur napisał(a):

Szukanie winnych nie ma sensu. Winny jest jeden - nasze zapóźnienie piłkarskie względem praktycznie całej Europy. Aktualna drużyna gra w mniej więcej stałym składzie od mniej więcej pół roku. Ludzie - nawet Abramowicz wykładając niebotyczna kasę czekał dłużej na względne osiągniecie celu.
Rok temu zastanawialiśmy się czy nasza drużyna załapie się do pierwszej połowy tabeli naszej (pseudo)ekstraklasy. Teraz niektórzy mówią o wtopie. K..... kubeł zimnej wody.
Wczoraj wyszedł brak ogrania w Europie - nie poszczególnych piłkarzy ale tej konkretnej drużyny. Z kim oni się mieli przygotować na taki mecz? Z Legią? Z Koroną?
Na bazie tego co jest można wreszcie stworzyć średniaka europejskiego. Potrzeba tylko ogrania ( choćby w tej traktowanej przez możnych po macoszemu LE) i jednego czy dwóch wzmocnień. Trzeba tylko właśnie tego kolejnego sezonu do ogrania i jak za rok o tej samej porze wtopimy z takim Apoelem będzie można mówić o niewykorzystanej szansie. Jest mi smutno bo przegraliśmy ale 3 miesiące temu nie postawiłbym 50 zł, że zagramy w tym meczu. Drużynę na LM nie buduje się w pół roku, nawet mając 20-krotnie większą kasę może być z tym problem.
Także zastanówcie się czy te pretensje i żale nie są na wyrost.
|
Wracając do wzmocnień. Będzie ich więcej i, niestety, w dużym stopniu będą wymuszone.
Latem kończą się kontrakty Diazowi i Paljicowi, to samo dotyczy Nuneza (jeśli do tego czasu nie przekona do siebie), Jirsakowi (i dobrze), Bitonowi (który również musi udowodnić, że nadaje się do drużyny). W sytuacji, gdy sprzedamy Meliksona i czarnym wariancie, gdy Mały skorzysta z prawa Webstera, w najbardziej ekstremalnym przypadku w ciągu roku zmienimy 7 zawodników. W tym większość po zakończeniu sezonu. To będzie oznaczało, że na miesiąc przed rozpoczęciem eliminacji (jeśli zdobędziemy mistrzostwo) mamy w składzie 7 nowych piłkarzy i zgrywanie zaczyna się od nowa. Względna stabilizacja czeka nas być może w sezonie 2012-2013, ale do tego czasu w najbardziej pesymistycznym scenariuszu ciągle będziemy pod pewnymi względami w tym samym punkcie.