|
dopiero teraz jakoś doszedłem do siebie... cóż tak bywa, w naszym przypadku zresztą często...
DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE, WIERNI PO PORAŻCE
rozumiem błędy Pareiki - zdarza się nawet Jemu... wielu innych zawiodło całkowicie...
ale najbardziej boli mnie ten Lamey, dlaczego Maskant nie pozwolił grać Jovanoviciovi, który w środę spisał się poprawnie... dlaczego zagrał Lamey - po kontuzji (niestety potwierdził opinię z Anglii jaką wystawili mu tam kibice Jego poprzedniego klubu)
Oczywiście Diaz tak samo... jak można było brać takie paście na boki obrony przed walką o LM...
|