|
[QUOTE=rozarian;1153600] Wiadomo że mały lubi spuścić głowę między nogi i nikogo nie widzieć. Zwłaszcza krótkie zgrania z pierwszej często mu nie wychodzą ale to nie tylko jego wina. Jeżeli w ataku udział bierze trzech zawodników a obrońców jest sześciu to bez gry jeden na jeden nie ma szans. Cały problem w tym żeby jak już minie jednego podniosł głowę i zobaczył kogoś komu może podać do przodu. Niestety u nas takiego nie ma bo bronimy sie w ośmiu.
|