ociec Ciemka napisał(a):

Z rozpieprzonej drużny, ktorej nikt nie wróżył sukcesu zrobił MP
W meczach eliminacyjnych wygrał 5 przegrywając 1
Wydaje mi się, że całkiem nieźle jak na rok pracy i ciągłe zmiany w drużynie. Ważny jest punkt odniesienia: realia czy chcenia. Jeśli się weźmie realia, to jest dobrze - w porównaniu do tego co graliśmy za schyłkowego Skorży i jego pogrobowców jest super. A jeśli marzenia weźmie się za rzeczywistość to klęska jest calkowita
|
No jesli patrzysz na same wyniki to niewatpliwie wyglada to lepiej. Ja jednak patrze na styl tych zwyciestw bo jesli
tego nie ma to wyniki szybko sie skoncza.
Nasze dobre mecze w ostatnim roku mozna policzyc na palacach jednej reki,
Porownaj sobie nasze mecze z Levadia i Skonto i zastanwo sie czym sie roznily ? Z Levadia gralismy oba mecze na wyjezdzie i ostrzeliwalismy poprzeczki, ze Skonto nie dosc, ze rywale sami strzelili sobie bramke to rewanz mielismy
na Reymonta. Co do Kabarachu to ja nie jestem pewien czy teraz by nie bylo podobnie choc teraz mamy Chaveza,
ktory wszystko czysci i Pareike lepsego niz Jovanic.
No wlasnie smieszy mnie to jak to sie usprawiedliwa Maaskanta, ze dostal tylu nowych zawodnikow i musi to poukladac. Dostal wszystko co chcial, kazdy przychodzacy zawodnik byl wzmocnieniem, to nie sa ogorki tylko w wiekszosci reprezentanci swoich krajow - zaden trener tutaj nie pracowal w takich warnunkach. Skorza przez 2 lata nie doprosil sie wysokiego napastnika, a w zamian tego ciagle mu kogos zabierano.
Najbardziej wkurza mnie jednak jak to z Maaskanta robi sie na tym forum jakiegos cudotworce i Boga trenerki.
Gdybysmy tak grali za jakiegokolwiek polskiego trenera to kazdy z nich zostalby zmieszany z blotem, a tu przychodzi
trener z Holandii i tylko za to ma 100 razy wiekszy margines tolerancji. Czy wlasnie skoro zatrudniamy gocia za duza
kase i z zagranicy to nie powinnismy od niego wiecej wymagac ?
Czy nie powinnimsy oeczekiwac chocby tego zebysmy mieli jakies schemty stalych fragmentow gry

(w ten sposob slabsze druzyny czesto szukaja bramek, to najlatwiej wycwiczyc). To jak my wykonujemy rzuty rozne
to jest kompromitacja - kelnerzy z San Marino czy bankowcy z Luksemburga robia to lepiej.
TSNH napisał(a):

maaskant powrót do rzeczywistości...no coż, najbardziej mnie rozbawiło że mają taktykę na rewanż na Cyprze....
miałem nadzieje że maaskant wie co mówi - a jednak ....
może Pan trener już po meczu ujawni wszystkim co to za taktyka - bo poprostu ogladając mecz to miałem wrażenie ża Apoel ma za przeciwnika jakąś zbieranine z podwórka która tylko goni za piłką i wybija na auty...
|
Nasza taktyka to bylo: "enjoy the game" (cieszcie sie gra), czyli jak Malecki sie dorwal do pilki to sie cieszyl i zapierdalal sam, tak samo jak Genkov dostal pilke to nikt mu nie szedl do pomocy bo to byly jego chwile radosci wiec nikt sie nie chcial wpierdalac.
Tak jak pisalem wczesniej: dosc slodkiego pierdzenia na konferencjach, czas na jakies efekty na boisku.