Vinci napisał(a):

|
Pora skupić się teraz na lidze krajowej, żeby czołówka nie odjechała i zastanowić się, jak ma wyglądać ekipa bez Meliksona, którego transferem pewnie nadrobią finansowo brak awansu do LM.
|
Tu nie ma co nadrabiać finansowo, w budżecie nie były ujęte wpływy z fazy grupowej LM ba, nawet nie z fazy grupowej LE... Więc o jako takie straty nie wchodzą w grę, co najwyżej żal za utraconymi korzyściami.
Wielu z Was pisze tutaj, żeby podejść do sprawy cierpliwie, wszak Wisła jest w fazie budowy. Ja generalnie się z tym zgadzam, tyle, że mam obawy co do materiałów budowlanych oraz kierownika budowy.
Pisałem o tym jakiś czas temu, że na rocznych wypożyczeniach 30-kilkulatków drużyny się nie zbuduje. Jak ktoś się chce bawić w piłkę nożną, to niestety, musi mieć do tego odpowiednie fundusze. Za chwilę kilku odejdzie, bo albo ktoś ich kupi, alby my nie podpiszemy kontraktu i zabawa zaczyna się od nowa. I o jakim zgraniu drużyny tu mowa? Kiedy?
Poza tym, żeby bawić się w tak kosztowne hobby jak piłka, to trzeba mieć kasę. Bo
najpierw się wkłada, a potem wyciąga. Zresztą nie tylko w biznesie. Liczenie na to, że zmontujemy na kolanie i za pół darno ekipę, która jakimś cudem awansuje do LM i z tego będzie kasa, jest według mnie głupie i krótkowzroczne. Jak nie ma kasy, to nie pompować balonika i koniec.
Następna sprawa to jakość transferów. Pozytywnie można ocenić Maora i Sergieja. A reszta? Solidni zawodnicy na polską ligę i nic więcej. Jeśli chcemy bić się w przyszłym roku o LM, trzeba znowu wymienić pół składu. I zabawa zaczyna się od początku - kiedy czas na zgranie drużyny?
Niestety, ponad połowa tego forum ma różowe klapki na oczach zarówno jeśli chodzi o piłkarzy, jak i sztab szkoleniowy i zarząd.