Wyświetl pojedynczy post
Pirate
Junior Member
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6557
Stary 24.08.2011, 07:09
Ja jeszcze dołożę swoje trzy grosze, na wypadek gdyby poprzednich kilka stron było za mało:

Podczas meczu z PAO cały czas miałem nadzieję, widziałem światełko w tunelu i wierzyłem w to, że Wisła ma szansę awansować. To, co mnie najbardziej bolało we wczorajszym meczu to fakt, że nawet po strzeleniu bramki na 2:1 miałem świadomość, że zaraz padnie kolejna, tyle że... dla APOELu. Zostaliśmy rozjechani piłkarsko i było widać, że przeciwnik jest o dwie klasy lepszy. Jedyną szansą było zabieganie i zajechanie ich, ale ciężko o tym mówić, jeśli nasza drużyna przebiega 10% odległości na boisku mniej.

Najważniejsza statystyka meczowa? (z pamięci) 82% celnych podań APOELu wobec 67% Wisły. To jest kosmiczna różnica i było ją widać na boisku.

Każdy, kto wini Pareikę, według mnie nie zna sięna piłce - owszem, zawalił przy pierwszej bramce, ale przy takim oblężeniu Częstochowy jakie nam urządził APOEL - każdy bramkarz w końcu popełnia błąd. Problemem nie jest Pareiko tylko linia defensywna, która kompletnie nie radziła sobie z przeciwnikami.

Według mnie szkoda, że Iliew nie grał od początku meczu. Zastanawiam się, czy Maaskant nie widzi, że to jedyny zawodnik w tej drużynie, który potrafi grać szybszą piłkę z Meliksonem? (Małecki nie potrafi, asysta z Litexem była całkowicie przypadkowa, ślepemu raz na 10 też by wyszło). Bez Iliewa Melikson musi kiwać po trzech zawodników, co dobrze sprawdza się w polskiej lidze ale nie ma absolutnie żadnych szans powodzenia w eliminacjach LM czy w LE. Jak dla mnie, Iwica to jeden z niewielu zawodników w polskiej lidze którzy grają z podniesioną głową i widzą co się dzieje naokoło, sadzanie tego gościa na ławce w najważniejszym meczu dekady to samobójstwo.

I jeszcze kilka słów na temat naszego systemu gry z dwoma defensywnymi pomocnikami. Czy tylko ja mam takie wrażenie, że nasza gra defensywna opiera się na dwóch rzeźnikach, biegających pomiędzy trzema albo czterema zawodnikami ofensywnymi przeciwnika? Doceniając walory Wilka i Sobolewskiego, wydaje mi się, że to dobrze działa na naszym podwórku, ale w sytuacji, w której gramy z bardziej wymagającym przeciwnikiem - są bezlitośnie rozklepywani.
Ostatnio edytowane przez Pirate : 24.08.2011 o godz. 07:11.
Odpowiedz cytując