Wyświetl pojedynczy post
iiYama
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: IV -> XV -> NRW

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6554
Stary 24.08.2011, 07:05
Marcin19876 - gdy mówisz o Pareice rzuć okiem na skróty wczorajszych spotkań rewanżowych.

Villareal - Odense, 1 i 3 bramkę zapierniczył Gk, w spotkaniu Genk - M.Haifa druga bramka dla Belgów to też wielbłąd bramkarza.

Niestety Sergiej nie miał wczoraj udanego dnia, moim zdaniem nie wytrzymał ciśnienia niestety. Ale gość tyle razy nam tyłek ratował...

Odniosę się jeszcze do dwóch rzeczy:
1) Ktoś późno w nocy napisał że w porównaniu z Cypryjczykami nasz środek z Sobolem i Wilkiem wyglądał archaicznie i mało konstruktywnie. I to jest cholerna racja, którą już widać od dawna. Radek i Cezary potrafią rozbijać ale gdy dochodzi do rozpoczęcia akcji brakuje im inwencji i umiejętności technicznych. Nie potrafią pograć choćby między sobą szybko zagrać z klepy, uwolnić się z pressingu czy uspokoić gry gdy przeciwnik mocno na nich usiądzie. Wobec tego większy ciężar spada na Maora czy skrzydła których brakuje z przodu w pierwszej linii. Przypomnijcie sobie mecz z Liteksem czy w lidze. Maor musiał się wracać za linię środkową bo nikt nie potrafił mu podać piłki na czyste pole czy zrobić przewagę.

Wczorajszy mecz przypominał pierwsze spotkanie w Łoweczu gdzie mieliśmy jednak dużo szczęścia czy wiosenny w Poznaniu gdzie Amica też siadła na nas wysoko, nie pozwoliła rozegrać piłki. Wreszcie ostatni ligowy mecz z Zagłębiem i pressing i ciśnienie jakie stworzyli napastnicy miedziowych właśnie na nasze pierwsze formacje. Wszystkie te mecze mają jeden mianownik. Gdy podejść nas wyżej, przycisnąć obrońców, utrudnić rozegranie poprzez presję i wybiegania mamy cholerne problemy z uspokojeniem gry.

Sam optowałem by zagrać wczoraj w środku trójkątem Wilk - Sobol - Nunez ale nie spodziewałem się aż taką przewagę będą mieć gospodarze. Że będą tak szybcy, dokładni, zaawansowani piłkarsko.

Jeszcze coś - na lewej obronie grał Diaz a przed nim z przodu Melikson zdaje się. Teraz wróćmy pamięcią do pierwszego spotkania w Bułgarii gdzie niejaki Tom kręcił osamotnionym Juniorem jak chciał gdy mieliśmy identyczne ustawienie. W rewanżu była korekta, zdaje się Mały został przesunięty na lewą pomoc by wzmocnić grę w obronie w tym sektorze i wyglądało to lepiej.

2) Oki i druga rzecz o której chciałem napisać to wrogość, wieśniactwo czy też wręcz chamstwo Cypryjczyków.

Kto czytał wypowiedź Roberta po meczu wie doskonale że doszło do jakiegoś incydentu z udziałem sztabu szkoleniowego Appoelu.

Teraz rzecz którą zauważyłem na powtórkach. Gdy piłka wpadła do bramki po raz pierwszy Małecki ( do którego zaraz się odniosę ) biegnie w kierunku środka pola a zawodnik gospodarzy z wyskoku sprzedaje mu kopniaka . Widać to tutaj w 1:52. Przynajmniej tak to wygląda, nie sądzę że w ten sposób chciał pokazać swojemu pobliskiemu koledze z drużyny swoją radość...


I odnośnie Małego - po tej pierwszej bramce gość wygląda jakby żył w swoim świecie. Cała nasza drużyna stoi oszołomiona a ten unosi rękę sygnalizując spalonego, faul, cholera wie co i biegnie do środka boiska, WTF?

P.S. I jeszcze jedno. Appoel miał nas rozpracowanych. Zagraliśmy już kilka spotkań w lidze i Europie więc widzieli kto robi u nas grę, gdzie mamy kłopoty. My przeciwnie mogliśmy ich ocenić po jednym meczu w superpucharze Cypru w którym de facto również siedzieli na przeciwniku i mieli mnóstwo okazji a wykorzystali przez słabą skuteczność jedną.

Byliśmy od nich słabsi w każdym elemencie rzemiosła. W Krakowie też przecież prowadzili grę jednak zbytnio się nie odsłaniając, wydawało się że kontrolują spotkanie. My z kolei grając w kraju nie potrafimy narzucić swojej gry takiemu Widzewowi i rozpaczliwie wybijamy ich ataki.

Jeszcze nie ten poziom panie i panowie.
Ostatnio edytowane przez iiYama : 24.08.2011 o godz. 07:21.
Ave
Wisła
Odpowiedz cytując