|
Mimo, że byliśmy tak blisko.. to ta porażka, aż tak bardzo nie boli jak te z Panathą czy nawet przegrane MP po samobóju Mariusza J...Przynajmniej mnie..A wynika to chyba z tego, że rzeczywiście nas troszku za łatwo "przygnietli"..
Jeden błąd Maaskanta - Lamey zamiast Jovanovica w pierwszej 11.
Jednak pierwszy mecz na wyjeździe to olbrzymi atut..Wiekszy, niż myślałem..Nawet jak w pierwszym meczu dostalibyśmy tyle co dzisiaj, to myślę, że w rewanżu siedlibyśmy na nich podobnie jak oni na nas..I może, nie mając wiele do stracenia coś więcej by z tego wyszło..
|