|
Jakby w piłce kilka lat zaniedbań pod względem organizacyjnym i sportowym dało nadrobić się wciągu roku i dwóch okienek transferowych to byłoby ekstra. Tak nie jest, spójrzcie na Wisłę przez pryzmat ostatnich 7 lat kiedy to tylko raz nasza przygoda z europejską piłką trwała dłużej niż wakacje. Valarenga, Dinamo, Guimaraes, Levadia, Qarabag i boisko treningowe jak zespół z A-klasy oto jest dobytek ostatnich lat. W tym roku zagraliśmy na tyle ile obecnie nas stać (ile udało się stworzyć przez ostatnie pół roku), co daje nam możliwość rozegrania kolejnych 6 spotkań na arenie międzynarodowej. Pytanie dzisiaj jest takie czy pan Cupiał jest gotowy na to aby zrobić kolejny mały kroczek na przód?
A dzisiejszego spotkania szkoda ale osobiście nie rozpaczam, zwłaszcza że przed startem tego sezonu miałem obawy czy awansujemy do LE. APOEL pokazał nam miejsce w szeregu a to na dzień dzisiejszy napewno nie jest w LM. Życie toczy się dalej, jako kibic mam tylko nadzieję że tym razem w ciągu następnego roku zrobimy krok w przód a nie tył jak to miało miejsce w przeszłości.
|