|
Jeszcze nie mogę dojść do siebie po tym meczu. Mimo tragicznej gry przez 3/4 pierwszej i 1/4 drugiej połowy do 87 minuty byliśmy w Lidze Mistrzów. Do tego jeszcze samobój. Szczęście niestety dziś nas opuściło... Wielka szkoda ze względu na kasę z Ligi Mistrzów. Bo sportowo to my byśmy tam się nie nadawali niestety.
Jedyny plus gry w LE to słabsi/grający rezerwami przeciwnicy i możliwość awansu do kolejnej rundy. Więcej będzie wiadomo po losowaniu chociaż szanse na 3 koszyk są bardzo małe. Trzeba nabijać rankingi i liczyć na coś więcej za rok.
p.s. Lamey to nawet dobry technicznie i taktycznie zawodnik ale tak wolnego gracza w naszym klubie nie pamiętam. Z tego nic nie będzie nie mamy boków obrony jak nie mieliśmy.
|