|
Ci którzy piszą, ze taktyki nie ma, niech obejrzą raz jeszcze rewanż z Litexem. Ten mecz był rozegrany na takim poziomie taktycznym jakiego nie ma żaden inny klub w Polsce. Gra się tak jak przeciwnik pozwala. APOEL nie pozwolił na wiele. Tutaj wyszła różnica w jakości drużyn. Niestety na dzień dzisiejszy mistrz Polski jest klasę słabszy od mistrza Cypru.
Błąd to ustawianie jednego z najniższych zawodników do asekuracji słupka. Nie wiem tylko na ile wina leży po stronie Maaskanta. Przygotowania kondycyjnego nie można oceniać teraz. Warunki na Cyprze panują spartańskie, wiedzieliśmy to od dawna. Mecz mógłby wyglądać zupełnie inaczej gdyby pogoda sprzyjała do grania w piłkę.
Maaskant dziś podobał mi się za reakcję na wydarzenia boiskowe. Za defensywnego pomocnika wprowadził zawodnika atakującego. Żył przy linii bocznej, robił co się dało. Musiał pójść niezły opiepsz w przerwie, bo chwile po wznowieniu gry Wisła przycisnęła.
Muszę się jeszcze odnieść do naszej gry obronnej. Jako, że gramy cofnięci od czterech pucharowych meczów to nie może być tak, że mamy korzystny wynik na 19 min przed końcem i we frajerski sposób go tracimy. tutaj trener musi popracować z zawodnikami. APOEL pokazał jak bronić wyniku w końcówce.
Ostatnio edytowane przez Gordian : 23.08.2011 o godz. 23:33.
|