tak chłodnym już okiem ja Wam napisze czego tu zabrakło:
1. przygotowanie fizyczne-jeśli nie ma się takich umiejętności technicznych i nie jest się tak zgranym jak przeciwnik trzeba przynajmniej przeciwstawić jakieś inne atuty w postaci PRZYGOTOWANIA FIZYCZNEGO dwa razy lepszego niż przeciwnik
Wisła w tym elemencie puchła, kopaczom bo nie można tego nazwać piłkarzami nie chce sie biegać w meczach i na treningach, casus Dana Petrescu- tu naprawdę potrzeba trenera z jajami który każe zap...albo wyp...z treningu...Maaskant ma za miękką rękę
2. obwiniacie Pareiko za utratę bramki- a kto do jasnej ch... ustawia Małeckiego z jego wzrostem do asekuracji słupka? tam powinien stać rosły obrońca a małecki szykować się już do ewentualnego kontrataku- albo to kolejny TAKTYCZNY błąd Maaskanta albo bardziej prawdopodobne:
w drużynie panuje samowolka, większość rzeczy dzieje się z przypadku, nie ma ustalonej taktyki co kto robi, rzuty rożne to już wogóle tragedia, kłócą się o karne
Za dużo indywidualności natomiast nie jest to zespół nie ma ducha team spirit
Generalnie z najbliższych latach żaden zespół polski nie wejdzie do LM...tu trzeba zacząć morderczą pracę od podstaw, stworzyć szkolenie młodzieży z prawdziwego zdarzenia, nie tylko technika ale mentalność, bo mam wrażenie że dzisiejszy mecz Wisła przegrała już w głowach...jak można postawić na tak defensywną taktykę

ponadto trzeba stworzyć bazy treningowe aż wreszcie Panie Cupiał zainwestować porządną kasę w kupno dwie klasy lepszych zawodników a nie emerycki szrot i cierpliwości pozwolić sie zgrywać 2-3 lata tym samym składem robiąc tylko uzupełnienia kosmetyczne- to klucz do sukcesu...tylko kto w Polsce znajdzie się na tyle cierpliwy
ja bym Maaskanta zostawił na LE, jeśli będą symptomy poprawy i wyjdziemy z grupy to ok, jeśli nie to bye bye a zatrudnić trenera z jajami i żelażną ręką