|
Kolega powyżej dobrze pisze... Minimalizm dzisiaj odegrał kluczową rolę. Zaryzykuję twierdzenie, że nawet nie tylko dzisiaj. Pewnie część forumowiczy się ze mną nie zgodzi ale pomału zaczyna mnie irytować ten skrajny minimalizm Roberta chociaż zdaje sobie sprawę z naszej aktualnej pozycji na rynku międzynarodowym - zweryfikowanym jakże dobitnie także dzisiaj. To co mnie boli najbardziej to to, że gramy zazwyczaj ultradefensywną taktyką ale kompletnie bez żadnego i jakiegokolwiek pomyślunku. Jak to jest możliwie, że w gronie tych 20-kilku piłkarzy nie ma ani jednego, który po prostu zadupcy z wolnego na 20 metrze tak że padnie z tego z bramka i cała taktyka się spełni ? Albo, że nie ma ani jednego, który wrzuci z rożnego tak, że przynajmniej jest smród w polu karnym ? To My nie, gramy jakieś po.......one krótkie rzuty rożne bo boimy się kontry. Z przodu gra sam Genkow, który większość czasu poświęca na pomoc obronie niż atakowanie. Dla mnie to jest chore... Przez rok pracy nie wyćwiczyć ani jednego schematu rozgrywania akcji, rzut wolny na 20-metrze to jak wznowienie gry po faulu na środku boiska, rożne bite jak 5-tki do wznawiania gry, kompletnie brak stylu gry. Pewnie większość mnie pojedzie ale taki Probierz w Jagielloni nawet miał już jakiś styl chociaż chujowych wykonawców, nawet Stawowy w jebanych Pejsach wchodzących do Ekstraklasy wypracował coś co u nas jest zdaje się nie do ograrnięcia czyli schematy rozgrywania akcji i pomysł na gre! Ja u Maskanta tego nie widzę, a obserwując stosowaną defensywną taktykę w meczach z Polonią Bytom czy Koroną Kielce zaczynam się nieziemsko najzwyczajniej w....iać!
|