Sędzia napisał(a):

Ale Wojciechowski właśnie mówi dość - dlatego, że zbyt duże koszty trzeba ponieść, żeby podnieść poziom o bardzo niewiele.
My teraz stosunkowo małymi środkami prawie awansowaliśmy do LM - gdyby nasi grali wcześniej razem z rok, dwa to pewnie byśmy awansowali.
To po co przepłacać?
Idziesz dobrym tropem - ale w złym kierunku. Właściciele klubów w Polsce myślą prawidłowo, i co do zasady tak jak w innych klubach na świecie (nie mówię tu o najlepszych klubach świata).
To czego nie rozumiem, to dlaczego w naszą piłkę nie inwestują sponsorzy - duże firmy, które dają miliony za reklamę. U nas tego nie ma, a jak jest to za śmieszne, w porównaniu do zachodu, pieniądze.
Apoel ma budżet mniejszy niż Wisła, a mimo to ma piłkarzy, którzy grali lepiej, i awansowali do LM. Więc nie potrzeba nam więcej kasy, tylko lepszego know-how. To co daje nam Valcks i Maaskant.
I jeszcze dobrze by było wymienić niektórych piłkarzy na lepszych. Np. Małecki miał w pierwszym meczu tylko 30% podań celnych. To jest tragedia, i nie zmienia tego strzelona bramka. To znaczy, że większość akcji, które drużyna wypracowała, w których brał udział - s.......ił.
|
Masz sporo racji, oczywiscie. Ale chodzi mi generalnie o to, w skrocie. Ze jak facet ze Spartaka strzela taka brame na Legii, loba z 15m, to w kazdej sekundzie tego zagrania widac te miliony na niego wydane. Widac to w przyjeciach, w spokoju, w tym, ze jak pilke przyjmuje X Wislak za kilkaset tys Euro to ja musi przyjac na 5 razy do nastepnego zagrania, a tam wystarczy jedno dotkniecie. Widac w spokoju, w ustawieniu, predyspozycjach motorycznych i wydolnosciowych. Nie oszukasz tego, nie przeskoczysz. Niech bedzie chociaz Rapid Bukareszt. To po prostu widac i gdyby w pilce wszystko bylo takie proste, latwe i do osiagniecia tanim kosztem to niktby nie wydawal milionow na pilkarzy tylko kazdy szukalby okazji i zatrudnial obiecujacego trenera ze sredniaka ligi holenderskiej. Popatrzcie uczciwie na sklad Wisly, moze oczy sie wtedy niektorym otworza.