|
Spieprzyliśmy sprawę nie dzisiaj tylko tydzień temu. Że mecz w Nikozji może, przynajmniej w przybliżeniu, tak wyglądać było do przewidzenia. Wkurza mnie za to nieprawdopodobnie, że na swoim terenie zagraliśmy do tego stopnia kunktatorsko, asekurancko, wręcz tchórzliwie. To na R22 trzeba było zrobić wszystko żeby zapewnić sobie jak największy komfort przed rewanżem o którym wiadomo było że będzie francowacie trudny. Tymczasem prawda jest taka że nawet to marne 1:0 było ponad stan bo z przebiegu gry mecz był na bezbramkowy remis. I to nie dlatego że Apoel zagrał tak dobrze że nie pozwalał nam nic zrobić tylko przez skrajnie tchórzliwą i asekurancką taktykę Wisły, która niestety dzisiaj się srogo zemściła.
I pedzioł Herr Gott do wenża
Idź wek Ty pierońska szlango.
I wenż był ab
|