Wyświetl pojedynczy post
kacpaw91
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6355
Stary 23.08.2011, 22:19
Strasznie jestem roztrzęsiony tym co się stało. Żal mi kolejnej zmarnowanej szansy. Jednak kilka rzeczy powiem na nasze usprawiedliwienie.

Za początek budowy drużyny można uznać 23 sierpnia 2010. Czy w rok da się zbudować drużynę w naszych warunkach na awans do LM? Walcząc przy tym z doświadczonym, budowanym przez 3 lata zespołem, który poznał smak tych rozgrywek?

To, że Apoel górował nad nami fizycznie jest w stanie zrozumieć. Tylko jednego nie jestem w stanie, skąd ten regres taktyczny? Od początku sezonu nie zagraliśmy tak jak w kilku w tamtej rundzie, gdzie ręce składały się do oklasków. Trzeba poprawić taktykę, wymienić najsłabsze ogniwa.

Aktualnie osiągnęliśmy i tak dużo w porównaniu z tym na co nas stać. Może lepiej ze sportowego punktu widzenia pograć w Lidze Europejskiej, zdobyć kilka punktów niż przegrać z kretesem wszystkie mecze w LM. Da nam to punkty, rozstawienie. Za rok być może lepsza Wisła będzie na poziomie obecnego Apoelu.

Ważne, aby nie robić rewolucji. Oprzeć budowę drużyny na kilku filarach. Melikson nie jest wart dla Wisły 3-5 mln euro - on jest bezcenny! Do tego ważnym elementem jest Chavez. Takim może być Jovanović, ale na prawej obronie go widzę! Zaryzykować można z Czekajem jako partnerem Chaveza. Rok gry może zrobić z niego świetnego zawodnika - lepszego od Bunozy. W środku ważnym ogniwem będzie Wilk. Tak samo na skrzydle zostawić Małeckiego i śledzić poczynania Chrapka w Kolejarzu. Jednak najważniejsze jest, aby zostawić dwie poza Maorem największe gwiazdy w obecnej Wiśle - Roberta i Stana!

Na koniec takie małe pocieszenie. Kopenhaga dwa lata temu przegrała z Apoelem dwumecz w identycznym stosunku bramkowym. Rok później wyszła z grupy LM. Apoel wygrał także z Partizanem!

Boli jak po PAO. Analogii cała masa...
Odpowiedz cytując