|
Spokojnie nic się nie stało…
W tym meczu grali mężczyźni (APOEL) z chłopcami (Wisła). Oni było 100 być może 1000 razy lepsi. Cenie Maskanta za jego cechy (teraz to się pięknie nazywa) interpersonalne ale albo piłkarze są za słabi albo tylko ja zauważyłem że oni od początku (od kiedy Maskant jest trenerem) bazują tylko i wyłącznie na swoich umiejętnościach (zero gry zespołowej). To po prostu za wysoki poziom dla tych piłkarzy lub/i tego trenera.
I tak będę za Wisłą
Pozdro
|