Z Meliksonem, to raczej nie sciema, o czym zreszta mowil wczoraj Borek. Poza tym dzisiaj w XXIw. nikt juz nie bawi sie w takie gierki, bo przynosilo to jakies efekty 10-20 lat temu. Bez Maora tez trzeba wygrywac, bo jesli druzyna bedzie uzalezniona od niego, to kiepsko to widze. Trzeba sie przygotowac na rozne scenariusze, bo napewno nie jestesmy faworytami. Oby udalo sie postawic autobus i przetrwac te 90 minut

.