wściekłe pięści węża napisał(a):

W Amice mają wyniki, bo grają tylko w lidze. Mało tego, grają tylko w lidze, więc nie tyle, nie męczą się w pucharach, a tyle, że ich kopaczyny zrozumiały, że nie mają się już gdzie pokazać, więc będą na pewno dawać z siebie max w lidze, żeby jak najszybciej zawinąć się z tonącej pralki. Bo przecież piłkarzy mają jak na nasze warunki bardzo dobrych. Wydaje mi się, że największa w tym zasługa Rudnevsa i reszty, a jedyną zasługą Bakero jest to, że nie grają w tym roku w pucharach.
|
Amika owszem ma kilku piłkarzy naprawdę dobrych: Rudnev, Stilić czy Wojtkowiak.
Na początku ograli drużyny, które będą bronić się przed spadkiem (tak to wygląda nie tylko z pozycji 4 rozegranych spotkań - bo to jest niemiarodajne, ale z analizy kadr zespołów, które pokonał kuchenkorz). Zagłębiu wystarczyło dobre krycie Rudneva i Stilicia - i Amika nie miała tak wielkiej przewagi, nie wygrała.
AMika ma w prasie wręcz chór entuzjastów po zesżłorocznych wyczynach w Lidze Europejskiej. Jak czytam dzisiaj takiego Bożydara, który łaja Maaskanta za to, że chciałby lepiej przygotować klub do decydującego spotkania Ligi Mistrzów, to przypominają mi się płacze niektórych dziennikarzy jak to Ekstraklasa powinna ustawić kalendarz Lechowi, że w sierpniu i we wrześniu nie mogą grać na swoim stadionie....
Czekam na pierwsze spotkanie Lecha z jakąś drużyną z czołówki lub dobrze sobie radzącą na tym etapie rozgrywek.