KOMINEK napisał(a):

|
Brak Melexa to nie tylko strata w ataku ale też brak angażowania 3 zawodników Apoelu w uważanie na niego.
|
I to jest cały sens. Gdy nie będzie dwóch,trzech piłkarzy skupionych na Maorze, to wtedy będą mogli bardziej przykładać się do gry. Więc nie piszcie,że bez Maora damy radę. Nie,nie damy. Tak łatwo.
1-0 to bardzo dobry wynik. O ile na początku przeciwnik nie właduje bramy, o tyle później będzie się musiał coraz bardziej odkryć,a kontra to dla nas to na co czekamy. Szansa jest i to znaczna, nawet przy 2-0 dla Cypryjczyków,bo i to się może zdarzyć. Zaraz na początku siądą na nas,dwa błędy i dwie bramki w tył. I także tym nie ma się co martwić. Wystarczy wepchnąć jedną bramkę, i znów oni będą mieć problem,nie my. A,że jestem święcie przekonany,że uda nam się chociaż jedną bramkę strzelić, to awansu jestem niemal pewny,tak w 80 procentach. O ile zagra Maor rzecz jasna. Bez niego wszystko się zmienia.
Maor ma dwóch gości skupionych na sobie? Skoro dwóch go kryje,to gdzieś musi być większa niż zazwyczaj luka. Pewnie Maaskant już to obczaił,ale trener Apoelu nie wiem czy zarykuje ten numer jeszcze raz,bo on może sobie pozwolić na tylko jeden błąd. Bramka dla nas zamyka sprawę awansu Apoelu ostatecznie. Jest to bardzo dobry zespół,ale nie na tyle aby odrobić dwie bramki straty. W tym jedną na wyjeździe, jeśli uda się ją strzelić. Nie popadałbym w skrajność,że oni nas tam "zjedzą" a temperatura zgniecie. To drugie zostało obalone przez samego trenera Apoelu. Mit,którego nie ma się co obawiać. To pierwsze to też nie jest takie proste jak niektórym pismakom, i niedzielnym kibicom się wydaje. Apoel nie jest na tyle silną ekipą aby nas roznieść na strzępy. Są dobrzy ale bez przesady. Nasz poziom, czasami z lepszą organizacją gry. Tak więc skończcie z tym typowo polskim pierdzeniem,że ciepło,a że tylko 1-0. Szczęście,że mamy trenera i zawodników, w większości, o innej niż tubylcza mentalność. Dlatego jestem spokojny o wynik dwu meczu. Bo to Apoel ma problem, nie my.
A wreszcie, co gdy nie będzie Maora?Otóż szanse oceniam wtedy 40 na 60 na korzyść Apoelu. Przy setkach stanów przed zawałowych w małopolskich domach. Ale im bliżej końca meczu, tym nasze szanse będą rosły. Czego o stanach przed zawałowych powiedzieć się nie będzie dało. O ile wynik bezbramkowy utrzymamy. Bo Apoel w końcu będzie się musiał odkryć,a do kontr mamy zawodników odpowiednich. Skoro już jestem przy zawodnikach. Nie spodziewam się aby Maaskant wpuścił w ten arcy ważny bój, Jirsaka, Kirma czy Bitona. Ten pierwszy nie nadaje się na ten poziom w ogóle. Słaby fizycznie,zaraz by go przepchnęli,jeszcze by jakąś czerwień za głupi faul dostał, do tego markuje grę. Kirm to samo,facet może fizycznie da radę, ale nie ma zwodu,wrzutki takie sobie. Przeciętny. W Bełchatowie dałby zapewne radę,czy innym Zagłębiu. Widać,że u nas nie jest w stanie nic wnieść do gry. Biton. Takie patelnie jakie miał z Koroną, to długo mu nie zapomnę. Nie wiem jak można było tego nie uderzyć, facet ma ewidentnie problemy z koncentracją.
A trzeci scenariusz.......?