Dzis jest ten dzien ktory dal nam Pan
Im blizej meczu tym mam coraz wiecej watpliwosci i obaw.

Ze znow sie nie uda, ze znow byla szansa a skonczylo sie jak zwykle... ....a no kiedys musi sie wreszcie udac, chocby biorac po uwage czysta matematyke. Im dluzej trwa jakas passa tym jest wieksza szansa, ze sie ona skonczy

No wlasnie, w tym roku jak narazie wygrywamy w pucharach wszystkie mecze
Jesli chodzi o Meliksona to wydaje mi sie, ze jest to sciema. Zastanowmy sie. Po co nasz klub mialby na 24h przed meczem oficjalnie informowac, ze nasz najlepszy zawodnik jest kontuzjowany? Przeciez to tylko ulatwienie dla APOEL-u i dodatkowo podniesienie morale u Cypryjczykow, ktorzy juz teraz sobie moga myslec "nie zagra ich kluczowy zawodnik" co spowoduje u nich jeszcze wieksza determinacje w walce o korzystny wynik. Gdyby o braku Meliksona dowiedzieli sie na godzine przed meczem to by nawet nie mieli czasu o tym myslec i niewiele by juz zmienili.
Wczoraj Maor po 15 minutach zszedl. Zakladam, ze trening po 15 minutach zostal zamkniety dla dziennikarzy wiec ci zobaczyli, ze Maor opuszcza boisko po kwadransie co wyglada jeszcze bardziej wiarygodnie

Ale moze Melikson wrocil pozniej do zajec?
Swoja droga jesli kontuzja Meliksona to sicema to zastanawiam sie czy ktos jeszcze we wspolczesnej pilce daje sie nabrac na takie zagrywki w stylu "w ostatniej chwili wypada najlepszy zawodnik rywala".