Wyświetl pojedynczy post
murray
Senior Member
 
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6059
Stary 22.08.2011, 20:44
W futbolu podobnie jak w szachach - kluczem do zwycięstwa jest zdominowanie środka boiska. Nie zdziwiłbym się ustawieniem Wilk-Sobol-Nunez w środku.
Pytanie jest jedno. Czy my chcemy zdobyć bramkę w tym meczu? Jeśli tak, to kiedy? Na początku, żeby mieć dobry start i w razie utraty bramki więcej czasu na odrabianie strat? Czy na końcu, żeby dobić rywala wycieńczonego fizycznie i sfrustrowanego?
Tak naprawdę nie ma dobrej odpowiedzi. Najlepszym wyjściem wydaje się być wyrachowanie i zimna głowa. Jeżeli jest szansa na dobrą kontrę - trzeba z niej skorzystać. Jeśli jednak lepiej poszanować piłkę i dać sobie chwilę odpoczynku - tutaj jest rola dla Genkowa/Bitona. Ustawienie napastnika w roli fałszywej dziewiątki może być dość ciekawe. Taki zawodnik schodzi często w głąb pola i czeka na piłkę, by ją przetrzymać, złapać na faul przeciwnika. Dlatego najbardziej wysunięty może być ktoś z trójki Iliev, Małecki, Melikson. Szybki zawodnik, który dostanie piłkę od obracającego się napastnika lub bezpośrednio po przejęciu piłki.
Nie ma mowy o szaleńczym pressingu. Maaskant dobrze wie, że rzucenie się na pressing w opcji "huzia na józia" może skutkować wielkimi problemami pod koniec. Zagramy rozważnie, roztropnie i skrupulatnie. I miejmy nadzieję, że skutecznie.
Jest też coś jeszcze - wielka wola zwycięstwa i wiara we własne umiejętności. Ta drużyna jak mało która wie, czego chce i nie zawaha się użyć wszelkich środków, by to osiągnąć. Mamy zawodników, którzy już kiedyś w tej LM grali, ale mamy też Polaków, którzy marzą o tych rozgrywkach i daliby się pokroić za ten awans.
Zapowiada się nerwowe spotkanie. Powietrze będzie gęste od stawki tego spotkania. To nie może spętać nóg naszym piłkarzom. Kluczem jest opanowanie, wszelka nerwowość doprowadzi do strat, frustracji - nie można sobie na to pozwolić.
To będzie test na twardość cojones. Kto ma balls of steel - wygra.
Odpowiedz cytując