|
Zagra nie zagra ?
Myślę, że bardziej Maaskant namieszał w głowach Cypryjczykom a nie nam, choć jak czytam komentarze to tu też niezła panika, niczym jak odejście Brożka istny koniec świata. Spokojnie Panowie i Panie, jutro wszystko się okaże.
Jak dla mnie to typowa zagrywka, że najlepszy zawodnik Wisły może nie zagrać w tym meczu. Owszem być może jest to prawda, ale to i tak bardziej pokrzyżuje plany APOEL-u, oni sobie ustawili taktykę wyłączenia z gry Maora, podobnie jak w pierwszym meczu w Krakowie a tu teraz niespodzianka.
Dobrym pomysłem jest wystawienie 3 defensywnych pomocników - w pierwszym meczu w moim odczuciu były momenty w których to APOEL zdominował środek boiska i nie za bardzo dawaliśmy radę.
Tym razem oni będę chcieli szybko strzelić bramkę a My zagramy bardziej defensywnie ( 3 defensywnymi) i będziemy się starali zdominować środek pola i liczyć na kontry szybkiego Małeckiego czy Ilieva.
Może w tym meczu w końcu przełamie się Genkov, bo chłopak ma podobną blokadę, kiedy przyszedł do Wisły wtedy go usprawiedliwiano (brakiem aklimatyzacji, itp) teraz nie ma gdzie szukać wytłumaczenia jego słabej formy.
Jak dla mnie zadanie na jutro: oczywiście awans, jak tego dokonać ?
-przestrzegać taktyki, nie dać się zbytnio zepchnąć w pierwszych fragmentach do defensywy.
- zdominować środek pola.
- liczyć na kontry
- walczyć do ostatniego gwizdka!
Nie szukać wytłumaczenia, że gorąco, klimat nie taki, że Maor kontuzja.
Są profesjonalistami, biorą za to pieniądze, więc 90 minut należy zapierdzielać i walczyć!
90 minut tylko i aż.
P.S
Sobol kapitanie! Za te wszystkie lata z Wisłą z sukcesami i porażkami Tobie ta Liga Mistrzów należy się jak nikomu!
Ostatnio edytowane przez WISŁAZWE : 22.08.2011 o godz. 20:32.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|