Ja jednak jestem skłonna zachować spokój, jeśli chodzi o zdrowie Meliksona.
Wygląda mi to na nic innego, tylko celowy zabieg 'usypiający' przeciwników zastosowany przez naszego trenera. Poza tym, weźcie pod uwagę, że tylko pierwsze 15 minut ostatniego treningu było otwarte. Po tym czasie Maor RZEKOMO opuścił boisko.
