PANDEM0NIUM napisał(a):

|
Sory ale to co napisałes powyżej to stek bzdur.
|
Na jakiej podstawie jesteś w stanie postawić tak odważne twierdzenie

Odpisałeś na mojego posta niemal natychmiast jakieś 5-10 minut po tym jak na napisałem swojego. Czy byłeś w stanie w te kilka minut zobaczyć i dokładnie przeanalizować ten mecz z 2008 roku o którym pisałem, oraz dla kontrastu ostatnie mecze z Litexem i APOELem i porównać ze sobą poszczególne elementy gry wtedy i teraz, aby przekonać się czy moje spostrzeżenia są trafne

.
PANDEM0NIUM napisał(a):

|
Porównujesz Wisłę z sezonu 2008 z obecną Wisłą i twierdzisz że była lepsza od Maaskantowej na podstawie jednego meczu?
|
Nie, ten zarzut to poważne nadużycie z Twojej strony. Nie porównuje Wisły z sezonu 2008 z obecną Wisłą i nie twierdze na podstawie jednego meczu że była lepsza od Maaskantowej.
Twierdze natomiast, że tamta Wisła w tamtym jednym meczu zaprezentowała dużo lepszą grę ofensywną niż prezentuje obecna Wisła w swoich najlepszych meczach. Zwróciłem przecież uwagę na tylko niektóre elementy gry ofensywnej, które w tamtym jednym meczu stały na nieporównywalnie wyższym poziomie niż obecnie w Wiśle Maaskanta. Nie wypowiadałem się, np o grze obronnej tamtej Wisły.
PANDEM0NIUM napisał(a):

|
Radzę obiektywniej spojrzeć na to co się dzieje w obecnej drużynie, która od roku jest w przebudowie i już teraz prezetuję na pewno większą dyscyplinę taktyczną oraz organizacje obrony niż tamta.
|
I przecież tego nie neguje. Nigdy ostatnio nie pisałem nic złego o organizacji gry obronnej, bo jest bardzo dobra. W tamtym poście zwróciłem uwagę wyłącznie na organizację gry ofensywnej, które obecnie pozostawia sporo do życzenia, a szczególnie jej ogromną słabość widać na tle meczu z Tottenhamem.
PANDEM0NIUM napisał(a):

|
Piszesz że nasz akcje ofensywne opierają się na zrywach dwóch piłkarzy.
|
Dokładnie tak pisze i ubolewam, że te akcie opierają się niestety tylko na tym.
Gdybyśmy obecnie oprócz zrywów pojedynczych piłkarzy i liczenia na czysty przypadek mieli poukładaną grę ofensywną - z ruchliwością, pokazywaniem się do podań, szybkimi i dokładnymi podaniami z klepki, wypracowanymi schematami pozwalającymi wychodzić w każdej akcji na wolną pozycję strzelecką, to może wynik z APOELem byłby zdecydowanie wyższy niż 1-0, sprawa awansu do LM już przed rewanżem niemal w 100% przesądzona
I to jest sedno do którego dążyłem, podsumowując tamten post zdaniem, że nie można ciągle grać na 0-0 i liczyć ze coś z przypadku wpadnie do siatki rywala, bo to kiedyś po prostu źle się skończy.