|
Ja mam tylko jedną obawę. Mam nadzieję, że nasi piłkarze nie będą chcieli podejść do meczu zbyt ambitnie, tj aby nie biegali w kółko za przeciwnikiem z wysokim pressingiem bo wtedy zwyczajnie braknie im sił i to może zadecydować. Niemniej myślę, że Maskaant jest zbyt rozsądny i tak ich nie ustawi. Z drugiej strony zamknięcie się na swojej połowie też raczej skończy się (choćby przypadkiem) jakimś klopsem.
Reasumując trzeba zagrać bardzo mądrze, coś pomiędzy głęboką obroną a wysokim pressingiem i z wiadomo- szybkim kontratakiem. Jest to więc mecz, który właśnie można wygrać taktyką, szczególnie biorąc pod uwagę czynniki: klasy rywala, wyniku w 1 meczu no i jednak odrobinę czynnik pogodowy, który będzie sprzyjał gospodarzom dlatego, że są oni do tego przyzwyczajeni. Tylko nawet najlepsza taktyka i niezła gra może się zakończyć niepowodzeniem jeśli będziemy mieć pecha/ braknie odrobiny szczęścia np. pod bramką rywala albo jeśli to błąd sędziego zadecyduje. Być może kluczowy może stać się czynnik nastawienia psychicznego do tego meczu, a tu duża rola najbardziej doświadczonych graczy i samego trenera, więc ja jestem w tej kwestii dobrej myśli :]
|