Realistyczne podejście, nic więcej. Pamiętasz drugi mecz z Pao? też byliśmy już w LM. Co nie znaczy że nie pragnę tego awansu. Chcę go jak cholera... ale trzeba pamiętać o kilku czynnikach, które mogą zadecydować:
-> Pierwszy mecz graliśmy u siebie, a wiadomo że nasza twierdza jest nie do zdobycia, nawet przez Barce,
-> Drugi mecz na wyjeździe, przy 23 000 fanatycznych kibiców,
-> Pogoda (szczególnie wilgotność powietrza), i niech ktoś powie że to nie ma wpływu na zawodników i poziom gry to śmiechem zabiję!
-> Lepsza organizacja gry w wykonaniu APOELU, było to widać w pierwszym spotkaniu. Nie będzie dobrze jeśli nasi będą musieli latać jak dziki przez długi czas żeby piłkę odebrać,
-> Dobra organizacja gry defensywnej u Wiślaków. Mam nadzieję, że będzie to klucz do zwycięstwa,
-> Melikson, który będzie miał więcej miejsca do "swojej" gry,
Można tak długo, ale generalnie chodzi mi o to, że wynik 1-0 nie daje nam żadnej gwarancji co do jutrzejszego meczu... Mamy swoje mocne punkty, ale i oni mają. Drużyny są mniej więcej na tym samym poziomie, ale APOEL przewyższa nas tym, że umie grać atakiem pozycyjnym. I to jest ich wartość dodana, do tego dochodzi kilka innych czynników, które wymieniłem, lub które sobie sami wymyślicie. Dlatego też twierdzę że Wisła nadal nie jest faworytem do awansu, ba, musi zagrać tak jak by było 0-0 i strzelić pierwsza bramkę bo inaczej może być bieda.