ogladalem mniej lub bardziej uwaznie praktycznie cały mecz Legii, i tak sie zastanawiam, o co Maciuś miał takie pretensje do Małka? O tę ostatnią sytuacje, w ktorej Kelemen pierwszy był przy piłce, a Radović najzwyczajniej w swiecie w niego wbiegl?
Gosc poszedl nakrzyczec na sędziego po meczu, a tutaj:
http://www.sport.pl/sport/10,67450,1...wyrobiona.html
okazuje sie ze on nawet wyartykulowac swoich zarzutow nie potrafi. Gosc chyba juz goni w piętke i szuka powodow porazek tam gdzie ich nie ma.