gigant napisał(a):

|
Po co się szarpać z legionistami jak nam "wspólny" wróg z Wronek zaczyna się panoszyć? Teraz trzeba przypilnować Amikę by za daleko nie odskoczyła i by mieć z nimi kontakt nie tylko wzrokowy.
|
Chciałbym osobiście zobaczyć Amikę w akcji z drużyną, która umie grać w piłkę.
Zagłębie ma takie inklinacje i skończyło się 1:1 po dość wyrównanym meczu, a Rusek nawet bramy nie strzelił.
Co do meczu starozakonnych, to cudowną asystą popisał się Frankowski. Prawie jak Zieńczuk w derbach. Prawie, bo po pierwsze to tylko podanie, a po drugie Zieńczuk zrobił to wtedy przekozacko.