Gwiaździsty napisał(a):

Niektórzy juz myśleli, że w Warszawie powstała nagle jakaś kosmiczna druzyna. A tu powrót do równowagi zakończony dwoma plaskaczami Sląska. Co do dopingu to skończył się on po bramce Voskampa. Wypowiedzi Kowalczyka nie są ani miarodajne ani obiektywne Jemu zależy jako b. graczowi Legii aby być przez nich (kibiców Legii) poważany i dlatego słodzi im przy byle okazji. Dlatego jego wypowiedzi o kibicach czy dopinu to jedno a o piłkarzach to drugie. Jedno z drugim nie ma związku.
Maciuś płaczek pokłapał nieżle dziobem . Odnotować równiez nalezy kopniecie bez piłki leżącego gracza Sląska przez niejakiego kopacza Zyro. Fakt zanotowała canal+ ale wątpić należy, że zbierze się Wydział Dyscypliny aby go ukarać. Nie ten klub. Arielek Borysiuk jak zwykle kopał i walił z łokcia (obraził się jak dostał żółtko). Radovic jak zwykle szarpanie przeciwnika za koszulke lub w ostatnich akcjach uderzenie bramkarza Slaska w twarz w zamieszaniu.
Kolejny dobry wynik obciążonych dziedzicznie w Białymstoku.
|
Ludzie Tuskowi wypominają, że tragedia z infrastrukturą, a tu kolega w 2 godziny z Warszawy do Krakowa obrócił. Szacun.