|
Kosa i Żurawski w większości swoich wypowiedzi podkreślają, że 'ich' Wisła zwyciężała by w dzisiejszej lidze bez problemu, a każdy dobry występ Białej Gwiazdy zakończony pozytywnym wynikiem jest dziełem przypadku, a raczej słabej gry rywala... wręcz beznadziejnej. Trzeba się z tym pogodzić. Obaj panowie nie potrafili wprowadzić Wisły do LM, wyszedł im w pucharach jeden sezon (dzięki chłopaki, było pięknie) i dlatego ich boli, że oni jako 'legendy' z 'wielkiej Wisły', która wygrywała w słabej lidze 4-5:0 nie awansowali, a Wisła rzemieślników i kilku indywidualności Maaskanta ma ogromną szanse to zrobić... Drugą rzeczą, której nie mogą przełknąć to ilość zagranicznych piłkarzy... chcieli by za nich, a nie zauważają wyraźnej przewagi naszych zawodników nad nimi (w aktualnej formie/wieku). Mogliby posypać głowy popiołem i realnie oceniać potencjał Wisły, jej piłkarzy i trenera.
|