A swoją drogą - podziwiam graczy Cracovii. Goście mają głowy na karku! Żeby zdobyć premie za zajęcie jak najwyższego miejsca w ldze - wszyscy starają się, zap****ają przez 30 kolejek, ryzykują urazy, kontuzje, a efekt i tak zawsze niepewny.
A nasi pasiaści geniusze? Olewają, zbierają łomot za łomotem, dają Filipiakowi przekonanie, że jak nie otworzy szeroko kiesy - to spadną. I co robi "Filipek"? Płaci - i to kasę porównywalną jak ta za zajęcie kluczowych miejsc w lidze

A parchaci aż tak słabi nie są żeby spaść, więc zbierają się na kilka kolejek i łapią się na to ostatnie miejsce nad kreską
To się nazywa genialny biznes - plan i jak widać w tym sezonie - jest szansa na ponowne wdrożenie go w życie

Ciekawe czy "Filipek" zmądrzeje, czy dalej będzie bulił
Naprawdę szacun
