|
wczoraj zagraliśmy mecz w składzie....jaki mógł być naszym podstawowym gdyby niektóre rzeczy nie poszły nam po myśli rok temu.
Ogólnie źle nie było ,Czekaj i Brud jak dla mnie bardzo pozytywnie jedynie co mnie irytowała to w 1 połowie postawa arcy słabego Żuniora Diaza i cały bardzo słaby,(który to już) mecz Kirma.
Jak nie ma Genkowa to w ogole nie wygrywamy głowek, ba, Garguła to nawet nie skacze by głowke wygrać.
Szkoda ze ten mecz to takie kunktatorstwo, remis nie jest zły etc. Remis to nie są 3 punkty trenerze.
O, zapomniałbym o Tomku Jirsaku. Tomku skończ waść Tomku w swoim domku. Biegać sie nie chce w takim wieku, to jest choroba raczej...
Aha. Nie potrafimy wybijać autów. Przy rzucie z autu zachowujemy sie jak jacyś juniorzy ,każdy stoi i patrzy zero ruchu. Mogliśmy stracić bramkę po identycznej sytuacji jak niedawdno. Czarek wyprowadza piłke z lewej strony, strata, przegranie pilki na srodek u nas dziura i akcja. Wczoraj na szzcescie był madrze grający Czekaj (wyglada na boisku jak długopis, niby taki glut a jednak z gracją potrafi podać na spokoju, nie traci bez sensu i przede wszystkim nieźle sie ustawia i czyta gre)
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
|