|
Maaskant to zimny drań. Wie jak zmotywować piłkarzy, potrafi świetnie taktycznie przygotować zespół na ważne mecze. Głowa do góry! Powtórki z Levadii czy Karabachu już nie będzie. Jesteśmy już co najmniej w grupie Pucharu Europa i trzeba sobie jasno powiedzieć, że to największy sportowy sukces Wisły od lat. Liga Mistrzów? Bardzo prawdopodobne, ale jej brak nie będzie naszą porażką tylko porażką polskiej myśli szkoleniowej i całego polskiego systemu, który poza nowoczesnymi logami nie oferuje nic więcej.
Melikson nie jest rozgrywającym? A to nowina! To jest ofensywny pomocnik, tak jak Małecki. W naszym ustawieniu nie potrzebujemy piłkarza typu 'Szymkowiak'. Cała linia pomocy ma kreować grę i próbować indywidualnymi akcjami przesądzić losy meczu. Czasy zawodnika A, który szuka prostopadłym podaniem zawodnika B, w Wiśle minęły. Teraz mamy piłkarzy wszechstronnych, każdy potrafi w większym lub mniejszym stopniu dośrodkować ze skrzydła, zagrać w uliczkę, kiwnąć zawodnika i uderzyć na bramkę. Taka jest Wisła Maaskanta, która lada dzień może spełnić marzenie Cupiała i milionów kibiców w Polsce.
|