yogul napisał(a):

|
Kassai sędziował pierwsze spotkanie barażowe MŚ 2010 pomiędzy Bahrajnem i Nową Zelandią w Manamie. Został wybrany na sędziego finału Ligi Mistrzów 2010/2011 pomiędzy Barceloną i Manchesterem United.
|
To ten Kasai

?
Na poważnie to ciśnienie coraz bardziej rośnie. Cieszy, że w klubie pomyśleli o wszystkim, wylecieli dostatecznie wcześnie, kucharz będzie pilnował posiłków, brawo.
Ja mam tylko taką jedną małą uwagę. Wśród moich znajomych i tu na forum, jest ogromne ciśnienie na LM, odpadnięcie z APOELem będzie przyjęte jako ogromna porażka. A wg mnie osiągnęliśmy już sukces największy od 2002 roku, pogramy w fazie grupowej LE z pewnością, klub już zarobił dużo pieniędzy. Dlatego nie zamierzam absolutnie rozpaczać po porażce z kozojebcami. Ludzie, nie zapominajcie, że Wisła to klub pochodzący z kraju, w którym po prostu piłkarskie talenty się nie rodzą, albo nie mają warunków do rozkwitu. Z kraju, w którego reprezentacji grają Brazylijczycy, Nigeryjczycy, Francuzi, Niemcy, za niedługo Kolumbijczycy i Szwedzi. Także już sam awans do LE, traktować należy w kategoriach ogromnego, olbrzymiego sukcesu, sukcesu ponad stan. Wisłę tworzą obcokrajowcy, którym nie zawsze się zwyczajnie chce umierać za zwycięstwo, bo nie mają związku emocjonalnego z klubem, to po prostu ich miejsce pracy.
Dlatego, apeluje, błagam, nie róbmy tragedii jak odpadniemy we wtorek ! Spójrzmy na to szerzej i doceńmy, że w tym sezonie i tak zrobiliśmy ogromny krok do przodu.
E.
crazykaro napisał(a):
|
Chciałem zauważyć że w sezonie 2006/2007 byliśmy już w grupie Pucharu UEFA
|
Oczywiście, ale wtedy nie zarobiliśmy tyle pieniędzy co teraz, także traktuje ten sezon za większy sukces niż tamten
