arti napisał(a):

|
Było 5-2 po pierwszym meczu w Krakowie więc wszyscy uważali, że rewanż to formalność. Skończyło się 2-2.
|
Owszem, ale wystarczy poczytać komentarze z tamtego meczu by się dowiedzieć, że nikt nie zwalał tego na pogodę. Mieliśmy wtedy problemy kadrowe. Pogoda zeszła całkiem na drugi plan.
Oczywiście, nie należy lekceważyć warunków pogodowych ale też wydaje mi się, że robi się z tego zbyt wielkie 'halo' - choć wszystko wyjdzie w praniu

Lepiej bać się teraz niż płakać później
