Powiem wam wszyscy malkontenci że jestem zadowolony z tego co zrobił Maskant, po pierwsze pokazał że ma jaja( wystawił zespół Wisła II )co może nam wyjść tylko na dobre jeżeli ze słabszymi przeciwnikami w lidze kilka razy tak zrobi ( podnosi to mobilizacje w drużynie, morale zespołu, oraz wiarę w siebie juniorów jak i rezerwowych) ile to razy słyszałem od was jęk że mamy juniorów a oni nie istnieją, teraz zaistnieją.
Po drugie mając dwa składy i szeroką kadrę łatwiej nam będzie rywalizować z najmocniejszymi w lidze, ponieważ sezon to 30 meczy, a w Polsce raczej jest tendencja szczególnie w rodzimej myśli szkoleniowej "żelaznej 11" a później są kontuzje kartki wchodzi taki "nie ograny rezerwowy" wszyscy malkontenci tego forum i płaczki po nim jadą równo, popełnia błędy i gość gaśnie. Rotując dużo składem ogrywa się cały zespół, wiąże się więź między zawodnikami i później każdy wie co ma robić na boisku i każdy czuje się odpowiedzialny za drużynę, popatrzcie tylko jak jest w Barcelonie, nastawiają się nie tylko na wynik ale też na zespół, trenują młodych a później klepią wszystkich.
Po trzecie jeżeli facet ma plan przed LM a wygląda na to że ma to dajcie mu go zrealizować, wspierajcie go w nim, zachowajcie się zgodnie z zasadą " po pierwsze nie szkodzić"
Po czwarte jakby się utrzymała taka tendencja że często u nas grali by juniorzy, nawet ze słabszymi przeciwnikami to chętniej podpisywali by z nami utalentowani zawodnicy z całej polski bo wiedzą że mają szanse, a nie tak jak za Henia czy innych z naszej rodzimej myśli, że jak wypadło jedno ogniwo to reszta co najwyżej może krowy doić.
Także drodzy malkontencie weźcie popatrzcie z szerszej perspektywy na to wszystko... Zamiast płakać i narzekać skupcie się na awansie do LM... bo jak widać wielu jest on nie w smak i chętnie podłożą nam nie jedną nogę, bo widzą że, u nas dzieje się na lepsze za pomocą holendrów i boją się że jak dostaniemy zastrzyk z LM to im odjedziemy o mile świetlne...
