Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6349
Stary 19.08.2011, 18:06
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Ani idol, ani cienki bolek. Sympatyczny zawodnik, którego kibice lubili. Który dobrze się zapisał w naszej pamięci i zagrał sporo udanych meczy.

Teraz Jasio opowiada, że liczy na zrozumienie. Gdyby się nie asekurował w wywiadzie dla Weszło, nie byłoby tematu. Ale on chce zjeść ciastko i mieć ciastko. Grać w Pasach i być lubiany przez kibiców Wisły. Stąd w ogóle temat Paulisty.

Dla mnie Jasio nie jest zdrajcą, jest zwyczajnym kretynem. Miałem o nim nieco lepsze mniemanie. Tyle lat spędził w Krakowie i najwyraźniej nic nie zrozumiał.

Ok, chce zarobić jeszcze trochę kasy. Ja to w zasadzie rozumiem. Ale jeśli się zdecydowało zostać męską prostytutką, trzeba się przyzwyczaić do bolącej pupy. Niestety, nie ma nic za darmo.
Mam dokładnie takie samo zdanie... zdrajcą jest się kiedy się odchodzi z klubu w taki sposób (choć to też problematyczne) jak Dolha. Bezpośrednio do drużyny tak nam wrogiej.
To trochę tak jak w małżeństwie. Póki jesteście razem, zaangażowanie się z sąsiadką jest zdradą. Kiedy już nie jesteście małżeństwem (pomijam różne szczegółowe aspekty), kiedy był rozwód, nie mieszkacie już razem, żona dawno mieszka w innym mieście z innym gosciem, to przygoda z brzydką sąsiadką nie jest już zdradą, jest głupotą.

Jednak Paulista najpierw przestał być piłkarzem Wisły (nie chciano go już tutaj), potem grał gdzie indziej, na koniec próbuje zagrać u najwiekszego rywala -wroga.
To nie zdrada, to głupota i brak wyobraźni.
O ile Dolha zasługiwał w spotkaniu Lecha z Wisłą na te emocjonalne okrzyki niechęci i zarzuty zdrajcy to Paulista, jeśli zagra przeciwko nam w Cracovii, będzie zasługiwał co najwyżej na szyderę
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując