Rob_Zombie napisał(a):

|
A to jest jakaś taka zależność? Jedno drugiemu przeszkadza? To nie są dzieci, gra co 3-4 dni jest normą w europie. Odpuszczanie ligi jest głupotą i tyle.
|
Nie, ....a, nie ma zależności. Nawet .... z tym, że Korona to drwale i przy normalnym sędziowaniu to powinni kończyć mecze w siódemkę. Załóżmy, że nie będzie kontuzji (odważne założenie, skoro polują na nogi).
Trzy dni później czeka nas mecz na wyjeździe z bardzo silną drużyną, przy wysokiej temperaturze i wilgotności powietrza.
Trzy dni. Do tego oczywiście lot samolotem.
Gra co trzy dni jest normą przy rotacji w składzie. Co zresztą zapowiedział Maaskant.
Ja wiem, że cokolwiek zrobi trener zaraz znajdzie się dwudziestu geniuszy wiedzących lepiej, ale teraz to już rzeczywiście błysnąłeś.
Wolę Kowalskiego oglądać w Kielcach, niż w Nikozji. Tyle w temacie.
wislakbgc napisał(a):

jak dla mnie lepiej przegrać z Levadią a potem wygrać 8 meczów ligowych w tym z Koroną , Cracovią , Lechem i Legią ... mnie by to bardziej ucieszyło
|
A to dla tego, że albo:
a) gówno wiesz o realiach wiślackich
b) jesteś krypto-pasem i źle nam życzysz.
Niektórzy z nas mają dość nieustannego roz.......u w klubie, a do takiego zawsze dochodzi po kompromitacji w pucharach. Przydałyby się nam i pieniądze, i stabilizacja, inaczej nie będzie ani wygranych w lidze, ani pucharów. Takie trudne do zrozumienia, że bez pieniędzy to wała będziecie oglądać, a nie Wisłę seryjnie wygrywającą mecze?
Widzę, że paru kolesi koniecznie chce zabłysnąć. To może jakieś
LOGICZNE argumenty dlaczego strata
kilku punktów ma nam odebrać mistrzostwo? Bo ja jeszcze nie pamiętam sezonu mistrzowskiego z kompletem. Może mnie ktoś oświecić?