hehe jak za starych dobrych czasów - do awansu daleko a my już ogrywamy Szachtar
A żeby trochę zejść na ziemię - Moim zdaniem jak przejdziemy Apoel to będzie mega sukces a to dlatego że drużyna z Cypru jest od nas po prostu piłkarsko lepsza i to dosyć wyraźnie.
Apoel jest dobrym przykładem na to jak mądrze budowany zespół , potrafi grać -Maaskant natomiast jest przykładem jak dobry trener jest w stanie tą przewagę zniwelować a zespół też dobrym przykładem na to że można coś ugrać, zaangażowaniem,walecznością i uważną grą w defensywie.
Żeby tak różowo nie było - zagraliśmy nieźle ale zbyt dużo kotłowaniny było pod naszą bramką.Niby setki nie było ale ile takich meczów było że z takich kotłowanin padało i kilka goli.
Nam się udało ale rewanż to prawdopodobnie będzie obrona Częstochowy - do tego temperatura która na bank odetnie nam tlen więc o takim ganianiu jak w Krk możemy zapomnieć.Tam trzeba rozłożyć dobrze siły bo inaczej to chłopaki wysiądą.Niby będzie 'tylko' 30 stopni ale odczuwalna będzie większa bo tam jest non stop upał.Pod 40 w dzień(w słońcu to musi być z 50

i równe 30 wieczorem.
I Maaskant ma rację co do przełożenia meczu.Tak to powinno się robić ale ekstraklasa ma to w dupie.Ja wiem że powinni potrafić grać 2 razy w tygodniu ale bez jaj - większość nigdy tak nie grała więc to nie jest tak że jeden obóz i oni nagle zwiększą wydolność i będą śmigać jak grajki z ManU.
Na to potrzeba czasu
A Melikson to w ogóle jest ewenementem - on gra w zasadzie bez żadnej przerwy już...12 miesiąc.Zaczął we wrześniu w Izraelu, tam grał cały czas bo nie ma przerwy zimowej, dołączył do nas w okresie przygotowań, grał cały czas.Jedyna przerwa to ten tydzień po lidze ale co to za przerwa.
Tak więc Maor robi życiówkę a przed nim jeszcze ze 3 i pół miesiąca
Ogólnie jak awansujemy to czapki z głów.Bardzo podobnie do Apoelu grał Rapid i przejechał się po Śląsku - tym bardziej trza docenić ten środowy mecz.