|
Senior Member
Offline
|
#5587

19.08.2011, 13:34
|
zim zum napisał(a): 
|
Tylko jak Wisła przed każdym meczem w pucharach będzie podchodziła olewacko do pojedynków ligowych, to strata potem może być nie do nadrobienia. W ogóle zaskoczyły mnie te płacze trenera żeby jutrzejszy mecz przełożyć.
|
Obowiązki w lidze trzeba traktować też poważnie. No i taką krytykę przyjmuje.
Tyle że mój były (thechris) (co za radość , że były) inerlokutor uznał że musimy sie przyzwyczaić (MUSIMY, czyli wdg. niego rzecz przesądzona, a tak przecież nie jest, bo zwyczajnie nie wiadomo) do wiecznego oglądania pleców Amici, tyle że tak wcale być nie musi.
Wracając do łączenia ligi z pucharami, to zawsze jest to trudne, ale gdy Wisła miała sukcesy z Parmą, Schalke04 to w lidze jej to jakoś nie przeszkodziło w zdobyciu mistrzostwa. Takie sukcesy mogą też budować lepszą drużynę. Kadra jest u nas mocna i ciekawa. Jovanović nie chce być wiecznym rezerwowym, Bunoza jest coraz lepszy, Wilk nie odda placu łatwo Nunezowi, zaś Biton i Genkow też mają o co walczyć . Kirm tez się chyba nie widzi w roli wyłącznie zmiennika, a Iliew czy Małecki są pewnie innego zdania. Garguła też niezły... No niee, naprawdę jak ktoś tego nie widzi to sam sie eliminuje z grona dyskutantów.
Co nie zmienia faktu że po rozstrzygnięciu kwestii awansu do LM, bądź gry w fazie grupowej LE będzie trzeba obowiązkowo traktować ligę równie poważnie co puchary. Mecz z Koroną jest ostatnim w którym możemy mówić o jakimś oszczędzaniu sił. Później to juz cała naprzód.
Ostatnio edytowane przez milosz : 19.08.2011 o godz. 13:37.
|
|