zim zum napisał(a):

Tylko Lech stwarzał jakieś akcje, a znając naszego trenera to my wyjdziemy na mecz na Cyprze i będziemy atakowali Małeckim, który jest przy piłce i Genkowem. Nie da się grać tak skomasowaną defensywą ciągle.
Póki co ograliśmy Skonto - OK. Wygraliśmy z Litexem, gdzie liga bułgarska zalicza sromotne porażki w tej edycji pucharów i na farcie pokonaliśmy Apoel, dzięki Małeckiemu. Zgadzam się z Pablem, że chociaż centrum Europy, to do Europy nam daleko.
|
Bo generalnie wszystkie nasze zwycięstwa to są na farcie i tylko szczęściu je zawdzięczamy, ...że też niektórzy nie mogą nawet na chwile odpuścić. Zaś jakie akcje robił Amico/Lech to było widać w meczach z Interem Baku, sorry ale to już naprawdę zaczyna być nudne.
Otóż wygrywamy czasem bo taki jest sport. Raz sie wygrywa, innym razem zaś przegrywa. Zaś to ze czasem zwycięstwa są naszym udziałem to nie żaden fart tylko ciężka praca. Jak ktoś twierdzi że wygraliśmy z Apoelem przypadkiem i szczęśliwie to zwyczajnie bredzi. 1) Bramka Małego WYPRACOWANA, nie żadna przypadkowa. I nie dzięki Małeckiem tylko w wyniku akcji Nuneza któremu podał Parejko. 2) Poprzeczka Meliksona 3) Sytuacja Małeckiego do przerwy gdzie mając piłkę w polu karnym przez nikogo nieatakowany niedokładnie uderzył na bramkę rywali i ... tu pojawia sie pytanie ile podobnych sytuacji mieli Cypryjczycy a ściślej Apoel. Ile? No !!! Facho(f)cy od wiecznego narzekania , no ile ? Ano ZERO. Otóż Apoel nie stworzył ani jednej podobnej sytuacji i to zamyka temat czy nasze zwycięstwo było zasłużone czy na farcie. W ofensywie gramy indywidualnościami, bo zespół składa się z nowych piłkarzy i zespołowa gra przyjdzie z czasem. Raz jest to Melikson innym razem Mały a innym …ktoś inny np. Iliew czy Nunez.
Co do naszej pozycji w Europie to jest bardzo słaba ale ...lepsza niż rok temu czy 2 lata temu. Stadiony, infrastruktura i coraz lepsi piłkarze, w lidze 5 ekip ( WISŁA, Śląsk, Polonia, Legia, Amico/lech) które próbują coś zbudować pozytywnego i efekt musi przyjść w postaci podniesienia się poziomu całej naszej kopanej. Zaś co do możliwych wyników Wisły w fazie grupowej to na dziś wróżenie z fusów. W pojedynczych meczach wszystko się może zdarzyć ważne aby był ogólny progres, a ten jest.
PS. Co do nowych transferów to poczekajmy wpierw na rewanż z Apoelem. Kolejne wzmocnienia i tak w końcu będą i tu na szczęście mamy Stana, czyli jest spoko.