|
@ jova,
Nie masz racji. To byly wlasnie korekty, ktore Maaskant poprawil przed drugim meczem. Cala idea - czyli pozwalamy Bulgarom grac w pilke, byla taka sama. W Krakowie Diaz mial juz obok siebie drugiego zawodnika do asekuracji przed Tomem i wygladalo to lepiej. Jak juz ktos napisal, Wisla nie ma pieniedzy na trenera, ktory sie juz nie musi uczyc i wszystko wie. Maaskant popelnia czasem bledy, ale wyciaga z nich wnioski. Przy czym i tak przerasta rodzimych magikow o kilka dlugosci.
|