_ukoL napisał(a):

|
Na pięć meczy w europejskich pucharach pięć zwycięstw, a tu zawsze znajdzie się krytyków stado. W piłce najważniejszy jest wynik. Wielkie podniecanie się APOEL-em, a tak na prawdę Pareiko niewiele miał do roboty. Przetrwać pierwsze 20-25 min w Nikozji bez straty gola i skarcić Cypryjczyków z jakiejś kontry.
|
Dokladnie.
Widze ze zrobiono z APOLEU jaka mega druzyne,moze postawmy ja obok Barcy i Realu jaka ta trzecią najlepsza na swiecie?
No bez jaj,WIsla zagrala im wczoraj na nosie,bo owszem grali sobie w pilke ale tylko do pola karnego.Dalej byli bezradni.
Gralismy madrze ,co dalo nam 5 zwyciestwo w pucharach.
Na Cypr ma jechac 20 wojownikow z ogniami w oczach zeby zniszyczc rywala.Inaczej byc nie moze.